<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gry mmorpg &#187; browser</title>
	<atom:link href="http://www.mmorpgcentrum.info/index.php/tag/browser/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.mmorpgcentrum.info</link>
	<description>Opisy gier mmorpg</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 May 2011 08:07:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.2</generator>
		<item>
		<title>BBMMOG &#8211; wojna klonów czy masowe narodziny indywidualności</title>
		<link>http://www.mmorpgcentrum.info/index.php/2009/06/bbmmog-wojna-klonow-czy-masowe-narodziny-indywidualnosci/</link>
		<comments>http://www.mmorpgcentrum.info/index.php/2009/06/bbmmog-wojna-klonow-czy-masowe-narodziny-indywidualnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 21:42:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Fathitho</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[browser]]></category>
		<category><![CDATA[mmo]]></category>
		<category><![CDATA[rpg]]></category>
		<category><![CDATA[via www]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mmorpgcentrum.info/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[* &#8220;Co czynicie, gdy świat staje w obliczu&#8230;.&#8221; Gier typu BMMO (Browser Massive Multiplayer Online Games), czyli nic innego jak stare dobre gry wymagające jedynie posiadanie łącza internetowego i dowolnej przeglądarki np. Firefox czy Internet Explorer. *Temat jest warty poświęcenia tylko i wyłącznie z powodu coraz to nowszych produkcji, które często z premedytacją okazują się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>* &#8220;Co czynicie, gdy świat staje w obliczu&#8230;.&#8221;</strong></p>
<p><strong>G</strong>ier typu BMMO (Browser Massive Multiplayer Online Games), czyli nic innego jak stare dobre gry wymagające jedynie posiadanie łącza internetowego i dowolnej przeglądarki np. Firefox czy Internet Explorer.<br />
<strong>*T</strong>emat jest warty poświęcenia tylko i wyłącznie z powodu coraz to nowszych produkcji, które często z premedytacją okazują się niechcianymi bękarcimi potomkami tytułów, latami pracującymi nad swoją renomą. Całość powodująca mdłości i zniechęca w poszukiwaniu naprawdę godnych odkrycia tytułów.<span id="more-264"></span></p>
<p><strong>*K</strong>ażda gra przeglądarkowa posiada dwa nieodzowne elementy. Pierwszy to walka, czyli to co skłania większość graczy do zasiadania w uprzęży myszy komputerowej i klawiatury. Możliwość walki między graczami pozwala podnieść samoocenę mimo, że  rzeczywistości podnosimy tylko i wyłącznie z góry przewidziane skryptami statystyki czy to pojedynczej postaci-bohatera czy to całej armii, poprzez budowę i ulepszanie nowych jednostek. Jako, że  walka daje dużo radości i satysfakcji często zdarza się, iż zabawę psują zbędne prywatne wiadomości przepełnione impertynencją urażonego ego nie umiejących przegrywać nastolatków &#8211; często bardziej pochłoniętych grami, niż odrabianiem gimnazjalnych prac domowych.</p>
<ul>
<li> Walka bohater kontra bohater, czyli możliwość wcielenia się w kogoś kim nigdy nie będziemy. Gama z tej serii jest przeogromna. Mamy możliwość wcielenia się w Vampira, Wilkołaka, Wojownika, Demona, Anioła czy Gladiatora gdzie istotnym elementem jest tylko i wyłącznie walka między graczami na zasadzie &#8211; ja wyrwę Ci serce, a w rewanżu Ty zaczniesz upijać się do nieprzytomności moją krwią. I tak w koło Macieju. Jedynym godnym tytułem z tego rodzaju rozgrywki jest gra <a title="NightHunters" href="http://nighthunters.pl" rel="nofollow">NightHunters</a>, istniejąca mimo ogólnej fabuły świata i innowacyjnemu systemowi walki, z bardzo rzadko spotykanymi w tej branży innowacyjnymi rozwiązaniami i elementami  świata przedstawionego, dalej pozostająca przeglądarkowym hack&#8217;n'slash, jednak projektem umilającym mdłą scenę via www, przypominającą niespłukaną muszlę klozetową.</li>
<li>Walka bohater kontra bohater w wersji bardziej zaawansowanej, niż bezmyślne mordowanie siebie nawzajem miliony razy z rzędu. Gry w które wkradło się pojęcie <strong>KLIMATU</strong>, które z niewytłumaczonym obrzydzeniem powoduje u większości graczy drgawki przedśmiertne. Brak zrozumienia dla możliwości połączenia systemu klikania z możliwością wprowadzenia prawdziwego odgrywania wykreowanej postaci (co jakże istotne jest w prawdziwych projektach bMMORPG &#8211; Role Playing Games) powoduje, iż gry z tego rodzaju zamykają się w określonym kręgu graczy lub są bestialsko rozstrzeliwane pod murem fałszywych nieuzasadnionych recenzji i opinii. Jedynym zjawiskiem jakiego nie znajdziemy w typowych MMORPG jest śmierć naturalna projektów, która zdarza się w marginalnych liczbach lub po prostu nieudolność pomysłu i niewyrozumiali gracze powodują, że autorzy projektu tuszują masakrę pod postacią śmierci naturalnej. W całej swojej karierze gracza i przerobieniu dziesiątek tytułów spotkałem tylko dwa naprawdę niesamowite tytuły, w których chciało się uczestniczyć. Istniejący do tej pory, ale zdecydowanie mniej popularny Red Dragon, przeżywający kilka, kilkanaście reaktywacji i niestety praktycznie martwy Wolrd of Darkness. Reszta obecnie istniejących tytułów jest masową kaszanką z większą dawką krwi, niż kaszy która jakby nie patrzeć nadaje konsystencję i w dużej mierze smak wyrobów MMORPG.</li>
<li>bohater i miasto, czyli do typowych mordobić dodajemy element miasta jako punktu strategicznego dla utworzonych klanów. Jako, że zostało zastosowane pojęcie miasta musimy dopowiedzieć o wprowadzeniu elementu ekonomicznego. Co jakby nie patrzeć z eksterminacji graczy na graczach nie powoduje jakiejś niesamowitej pseudo strategii. Dodanie elementu bzdurnego uganiania się za surowcami, które i tak pożytkujemy na rozwijaniu miasta i zdolności bojowych bohatera. Wymienić można przykładowo dwa tytuły: BloodWars gdzie wcielamy się w wampiry różnego rodzaju, także modyfikowane genetycznie po to by z dzielnicy wiejącej przez wybite szyby ubóstwem, niekulturalnym wydaniem seksu i niesprzątanego syfu, zrobić dzielnicę w tym samym wydaniu ale z powymienianą częścią szyb. Drugim tytułem będzie zaś The-West, gdzie bezsensowne zbieranie różnych odpadów naturalnych typu kukurydza, kamienie szlachetne, etc. pozwalają nam rozwijać milionową zabitą dechami wioskę rodem z dzikiego zachodu i/lub swoją postać szkoloną do tego by tułać się za wyżej wymienionymi surowcami.</li>
<li>bohater i miasto z krzyżówką armii powoduje powstanie najczęściej rozchwytywanych gier via www jednak bez szczególnego zachwytu. Najpopularniejszą (zresztą z wszystkich via www) grą jest Ogame który dorobił się miliardów plus jeden klonów zawsze utwierdzających się w fakcie poważnego konkurenta. Drugim dobrym tytułem jest Khan Wars, a dalej w zależności od preferowanej grafiki Travian czy wielojęzyczne wydania Plemion. Całość opiera się na szablonie posiadania początkowo jednej wioski, planety, zamka, śmietniska i zdobywaniu kolejnych &#8220;siedzib&#8221; przez rozbudowywanie armii. Tutaj jednak można spotkać najwięcej dziecinnego zachowania, kolesiostwa itp. cech godnym żłobka. Dzieci zagarniają pod władanie rogi sal i placów zabaw, a później od preferowanego stylu zabawy gromadzą słodycze z których są notorycznie okradane przez kolegów/koleżanki, które w tym samym czasie zbierały zabawki i ciężkie przedmioty którymi mogą zrobić innym krzywdę.</li>
<li>Flash kleszcz, czyli daj się ukryć w świecie gier jako niedostrzegalna, acz ciekawa sezonowa produkcja. Mówię tutaj o grach typu the-witcher czy Arthic gdzie standardowe wydobycie, walkę i rozwój miasta nie wspominając o klimacie zamieniamy na klawisze W,A,S,D i sterując stworzoną postacią po różnorodnie wymyślonych planszach dewastujemy w bliżej nieokreślony sposób przeciwnika. Mało krwi, krótkotrwała satysfakcja, głód ale taki który zagoni nas do lodówki.</li>
</ul>
<p><strong>*N</strong>ad szczegółami poszczególnych typów i dodaniem nowych o ile takowe się pojawią napiszę w kolejnych artykułach, gdyż ból głowy i niezadowolenie z chłamu jaki wychodzi z pisania o nieudolnych próbach zadowolenia internetowego pokolenia pacyfistów umiejących wyżynać się tylko i wyłącznie w wirtualnym świecie, doprowadza mnie o mdłości.</p>
<p><strong>*W</strong>nioski: zamiast grać poświęć uwagę rodzinie, dziewczynie zwierzakom bądź samemu sobie bo zanim się zorientujesz zamiast mózgu będziesz miał symulator walk czy wydobycia surowców.</p>
<p><strong>*ŚR</strong>ednia: (na podstawie wszystkich gier via www w które grałem) MIERNE 2 z minusem&#8230; Bo szkoda życia na granie w coś co i tak znudzi się po góra pół roku. O tytułach godnych uwagi z niecierpliwością i fanatyzmem obiektywnego gracza będę informował.</p>
<p><strong>Autor: Fathitho</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mmorpgcentrum.info/index.php/2009/06/bbmmog-wojna-klonow-czy-masowe-narodziny-indywidualnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

