Gra na którą bardzo długo czekałem, lecz gra zwróciła swoją uwagę dopiero przed premierą konsolową. Właśnie dla tej gry chciałem kupić Xboxa 360 bądź PlayStation 3, lecz niestety nijak nie miałem skąd wziąć kasy na te konsole. Nawet w Media Markt i w Empiku była sprzedawana specjalna wersja PS3 właśnie z GTA IV, lecz cena odstraszała – ponad 1600 zł – to nie małe pieniądze. Zostało mi tylko oglądanie filmików na YouTube, czytanie recenzji w serwisach branżowych i czytać opinię innych szczęśliwców na forum. Na szczęście kilka miesięcy później, Rockstar Games oficjalnie zapowiedział przeniesienie GTA IV na PeCety. Wiadomość ta bardzo mnie uszczęśliwiła, lecz od samego początku było jasne ze czwarta odsłona najpopularniejszej sandboxowej gry pojawi się na kompy. Wiele o wersji PC-towej mówiło się przed premierą na konsole, jak i po niej, gdy było pełno plotek na temat portu GTA IV na PC, lecz wszystkie zostawały zdementowane przez władze najwyższe Rockstar Games.
Na początku grudnia zeszłego roku, długo upragniona wersja na komputery osobiste stała się faktem. Gra była jeszcze lepsza od wersji konsolowej, lecz dla wielu premiera GTA IV na PC to największa porażka roku. Dlaczego? Ano PeCetowa wersja GTA IV została tak koszmarnie zoptymalizowana, że ciężko podejrzewać Rockstar Games że zatrudniła beta testerów, albo odpalali oni grę na ultra mocnych kompach. Co by nie było optymalizacja została skopana, a instalacja wielu aplikacji podczas instalowania się gry nie jednego gracza frustrowała. Gra działa różnie, na różnych konfiguracjach. No mocnym sprzęcie może działać gorzej niż na dużo gorszym, ale co zrobić, tego to już nawet patche nie poprawią. Ale czy na pewno tak zapamiętałem tą grę? Otóż nie, gra w moim umyśle zapisała się jako jedna z najlepszych gier w jakie kiedykolwiek grałem. Dopracowany ogromny świat, masa smaczków na ulicach miasta, wielogodzinna linia fabularna, która się nie kończy jak większość gier po 10-15 godzinach. Po prostu gra marzenie, gdyby nie ta spieprzona optymalizacja. Również w pamięci utkwił mi główny motyw muzyczny z gry, który po prostu powala, mogliście go wielokrotnie usłyszeć na moim GS’się. W grze zachwyca realność głównego bohatera, jest on na tyle prawdziwy, że gdyby miał ładniejszą teksturę można by pomyśleć ze to żywa organiczna istota.
GTA IV na pewno zostanie w mojej pamięci jeszcze bardzo długo. Lecz skoro to dla mnie jedna z najlepszych gier ever, to czemu dopiero 3 miejsce? Ano za koszmarną optymalizację, która również utkwiła w mojej pamięci bardzo mocno. Co by nie było, to najlepsza gra ubiegłego roku. :]